Opinie i komentarze

Podgórski: Nowy Ład – spokojnie, to tylko plan

25 maja 2021, 10:56 /
Podgórski: Nowy Ład – spokojnie, to tylko plan

Nowy Ład jest odpowiedzią na pandemię Covid-19. Finanse publiczne zostały przez pandemię mocno nadwyrężone. Powoduje to, że konieczna będzie przebudowa gospodarki oraz zwiększanie obciążeń podatkowych. Nowy Ład skupia się na trzech obszarach: opodatkowaniu, wsparciu socjalnym i wsparciu budownictwa mieszkaniowego – pisze prodziekan Kolegium Finansów i Ekonomii Akademii Leona Koźmińskiego dr Błażej Podgórski.

 

Przedstawiony Nowy Ład wywołał falę komentarzy. Z jednej strony słusznie, bo są to zmiany dotyczące nas wszystkich. Z drugiej strony to tylko plan i bez pakietu ustaw oraz rozporządzeń jest go trudno ocenić. Ważną kwestią jest fakt, że Nowy Ład jest odpowiedzią na pandemię Covid-19. Finanse publiczne zostały przez pandemię mocno nadwyrężone. Powoduje to, że konieczna będzie przebudowa gospodarki oraz zwiększanie obciążeń podatkowych. Nowy Ład skupia się na trzech obszarach: opodatkowaniu, wsparciu socjalnym i wsparciu budownictwa mieszkaniowego.

W kwestii budownictwa mieszkaniowego założenia są bardzo obiecujące – wsparcie wkładu własnego do poziomu 100 000 zł. Bezapelacyjnie ułatwi dostęp do kredytów, jednak będzie to miało wpływ na wzrost cen nieruchomości, prowadząc do presji inflacyjnej. Możliwość budowy domów do 70 m2 z pewnością również przyczyni się do wypełnienia deficytu miejsc do mieszkania oraz wzrostu PKB. Wiadomo, że Polska Zielona Wyspa w 2009 roku była efektem nakładów na infrastrukturę. Czy uda nam się to powtórzyć, czy pozytywny wpływ będzie porównywalny z budową dróg i autostrad oraz stadionów po kryzysie subprime – trudno powiedzieć.

Kwestia socjalna to rozbudowa dawnego programu becikowego o wsparcie do 12 000 zł na drugie i kolejne dzieci. Wsparcie rodzin wielodzietnych jest istotne, ale wątpię, aby to zwiększyło dzietność. Będzie to niestety tylko wpompowanie pieniędzy do gospodarki tworzące presję inflacyjną. Możliwe, że z tego powodu premier wycofał się z tego elementu nowego ładu. Stanowi to potwierdzenie, że jest to tylko plan i jest za wcześnie, aby go oceniać. Można natomiast spekulować na temat konkretnych rozwiązań.

Największa rewolucja dotyczy zmian w podatkach. Najważniejsze założenie to doprowadzenie do jednego modelu kontraktu pracy. Oznacza to nie tylko likwidacje umów śmieciowych, ale również, za pośrednictwem innych zmian, próbę ograniczenia tworzenia jednoosobowych działalności gospodarczych jako alternatywy dla umowy o pracę. Zmiany, które są niewątpliwie pozytywne, to podniesienie kwoty wolnej od podatku oraz drugiego progu podatkowego. Jest to nie tylko ukłon w stronę danej grupy podatników, ale również w stronę przedsiębiorców, ponieważ obniżone zostaną koszty pracy w grupie mniej zarabiających. Pozwoli to na utrzymanie konkurencyjności polskiej produkcji i cen wielu produktów.

Najwięcej kontrowersji wywołuje kwestia składki zdrowotnej, którą obecnie można było odpisywać od podatku oraz zniesienie ryczałtu dla przedsiębiorców. Zrównuje ona zasady podatkowe dla przedsiębiorców z osobami zatrudnionymi na umowy o pracę. Natomiast zniesienie odpisu składki zdrowotnej od podatku realnie spowoduje zwiększenie podatków dla wszystkich podatników. Jest to niejako koszt pandemii i koniecznych zmian w służbie zdrowia – jeżeli to jest główny cel tej zmiany, to można pokusić się o inny kształt ulgi dla podatników: od płaconej składki zdrowotnej mogłyby być  odpisywane wydatki na prywatną służbę zdrowia, która stanowi uzupełnienie systemu publicznego. Może to być zasadny kierunek, ponieważ realnie zmniejszy kolejki do publicznych ośrodków ochrony zdrowia oraz skróci czas mniejszej efektywności pracowników z powodu stanu zdrowia.

Ważnym elementem Nowego Ładu jest kwestia progu podatkowego i  kwoty wolnej od podatku. Kwota wolna ma zostać podniesiona do poziomu 30 000 zł, co jest pożądanym kierunkiem. Otwartym pytaniem jest, czy będzie on obowiązywać w obu progach podatkowych, czy tak jest obecnie tylko w pierwszym. Druga niezwykle wyczekiwana zmiana to podniesienie drugiego progu podatkowego do 120 000 zł. Próg ten nie był zmieniony od 2008 roku. Teoretycznie zwiększy to liczbę środków dostępnych w gospodarstwach domowych, tworząc presję inflacyjną, jednak, jak pokazują symulacje w połączeniu z likwidacją możliwości odpisu składki zdrowotnej, będzie to miało neutralny wpływ. Trzeba pamiętać, że na tę chwilę to wszystko to jeszcze plany, bardziej przypominające konwencję wyborczą niż pakiet ustaw i rozporządzeń pokazujących realne zmiany.